Pielęgnacja

Jak dbać o sierść psa? Dekalog pięknego psa!

Szata zdobi psa i jest dumą opiekuna, jednak każde piękno wymaga troski. Czy pielęgnacja sierści to sprawa prosta, banalna, czy może trudna i skomplikowana? Wystarczą dobre nawyki, aby nasz pies zalśnił.

Czy częste mycie skraca życie pięknej sierści? Ten mit został obalony. Niestety pokutuje jeszcze wśród opiekunów, a nawet weterynarzy. Biologiczną ochronę skóry rzeczywiście można naruszyć nieodpowiednimi środkami myjącymi, nieprzystosowanymi dla psa, albo (o zgrozo!) płynem do mycia naczyń. Jeśli zastosujemy dobre kosmetyki, wówczas kąpiel ma nie tylko walory estetyczne, ale i zdrowotne. Każdy pies – długowłosy, krótkowłosy czy szorstkowłosy wymaga jej od czasu do czasu.

Fot. Freepik

Jak łatwo się domyślić, najwięcej pracy wymaga długa sierść. Stąd większość z dziesięciu przykazań dotyczących pielęgnacji odnosi się do psów długowłosych. Mniej skomplikowana jest troska o sierść ras szorstkowłosych, którą zazwyczaj się trymuje. W związku z tym należy zwrócić uwagę na odpowiedni dobór kosmetyków. Dla skóry po trymowaniu najodpowiedniejsze są szampony łagodzące i tonizujące, na przykład z dodatkiem aloesu. Jeśli nasz pies ma problemy skórne, nie szukajmy rozwiązań na własną rękę. Przede wszystkim powinniśmy udać się do lekarza weterynarii, aby stwierdził, co jest tego przyczyną. Niektóre schorzenia mogą wymagać częstych kąpieli w specjalistycznych leczniczych szamponach, a inne – ograniczenia takich zabiegów.

1. Kołtun – wróg numer jeden

Najczęstszym problemem, z jakim nie potrafią sobie poradzić opiekunowie to kołtuny, które jak wiemy, zawsze pojawiają się znikąd. Nie chodzi jedynie o estetykę i wygląd naszego przyjaciela, ale przede wszystkim o jego zdrowie i dobre samopoczucie. Sfilcowana, zbita sierść to bardzo duży dyskomfort dla psa – może ciągnąć skórę, doprowadzać do odparzeń i stanów zapalnych. Rozczesanie kołtuna wymaga dużo czasu, więc zdecydowanie lepiej jest im zapobiegać.

Błąd, który doprowadza do powstania sfilcowanych kłębków sierści to brak systematyczności w czesaniu. Decydując się na rasę długowłosą, podszerstkową musimy się liczyć się z tym, że będziemy musieli poświęcić trochę czasu na pielęgnację psa. Nawet jeżeli postanowimy powierzyć to profesjonaliście – wizyta raz na dwa czy trzy miesiące nie zapobiegnie powstawaniu kołtunów. Regularne czesanie psa w domu to podstawa jego zdrowia i komfortu.

2. Sztuka czesania do opanowania

Opiekunowie moich klientów często mówią, że czeszą swoje psy regularnie. Nie mam powodu im nie wierzyć, jednak jeśli nie robi się tego prawidłowo, pielęgnacja nie jest wystarczająco skuteczna. Najczęstszym błędem jest czesanie „po wierzchu”. U psów z dużą ilością futra szczotka nie jest w stanie dotrzeć do skóry. Sierść wydaje się uczesana, a tymczasem przy skórze tworzą się „filce”.

Najlepszym sposobem na efektywne rozczesanie jest robienie tego warstwowo. W tym celu najlepiej nauczyć psa pielęgnacji na leżąco. W takiej pozycji możemy rozgarniać włosy i czesać warstwa po warstwie od samej skóry. Nie zapominajmy o newralgicznych miejscach jak portki, pachwiny i ulubione miejsce powstawania kołtunów – za uszami. Na te punkty musimy zwracać największą uwagę.

3. Odpowiednia szczotka na wagę złota

Gdy wiemy już jak czesać naszego przyjaciela, przychodzi czas na pytanie – czym? Dla psów gładkowłosych, takich jak doberman czy dalmatyńczyk, najlepsze będą gumowe zgrzebła lub kamień trymerski. Psy długowłose i podszerstkowe czeszemy różnego rodzaju szczotkami – na przykład z prostymi pinami lub pudlówkami, których mamy kilka rodzajów. Natomiast nigdy do rozczesywania nie używamy grzebienia. Służy on jedynie do sprawdzenia, czy mamy dobrze wyszczotkowanego psa i do pracy na rozczesanym włosie. Grzebień ciągnie splątaną sierść, sprawia psu dyskomfort i ból.

Furminatory i filcaki to przydatne, ale dość inwazyjne narzędzia, dlatego warto zachować umiar w ich stosowaniu – jako wsparcie pielęgnacji, a nie jej podstawa.

4. Tylko odpowiednie kosmetyki

Na rynku mamy bardzo duży wybór preparatów. Zachęcam do stosowania ich w zestawach jednego producenta. Mają zwykle dopasowany i dopełniający się skład. Odżywkę uzupełnia szampon i odwrotnie. Ważne, by kosmetyki były przeznaczone do typu sierści naszego psa – inne dla psów szorstkowłosych, inne dla jedwabistej sierści, a inne gdy wymagane jest dodatkowe napuszenie lub też takie, które pomagają w usuwaniu zbędnego podszerstka, która nie tylko regeneruje włos, ale też ułatwia rozczesywanie.

Fot. Freepik

5. Zaprzyjaźnij psa z suszarką

Nie powinniśmy zostawiać psa by samoistnie wysychał. Podczas kąpieli włos się skleja i jeśli nie zostanie rozdmuchany suszarką, wyschnie w takiej postaci i doprowadzi do powstania kołtunów. Jeśli z jakiegoś powodu suszenie nie jest możliwe, po wyschnięciu koniecznie trzeba psa wyczesać.

6. Szczotkowanie na sucho to błąd

Przesuszona sierść szybciej się kruszy, dlatego ważne, aby do czesania używać specjalnych odżywek przeznaczonych do pielęgnacji na sucho. Takie preparaty w aerozolu odżywiają włos, zapobiegają jego łamaniu oraz ułatwiają rozczesywanie.

7. Strzyżenie nie wystarczy

„Mojego psa strzygę, więc nie muszę go tyle czesać” – to bardzo mylne stwierdzenie. Napotykając kołtun, maszynka będzie zatrzymywać się i zacinać w zetknięciu ze splątaną i sfilcowaną sierścią. Wtedy pozostaje jedynie strzyżenie na krótko, by ostrze mogło wejść między kołtun a skórę. Jednak takie krótkie golenie nie jest zdrowe dla skóry psa. Może doprowadzić do podrażnień, a nawet poparzeń słonecznych i nie jest komfortowe dla zwierzęcia.

8. Nie zapominajmy o łapach

Wycinanie włosów z pomiędzy opuszek palców jest ważnym zabiegiem, ponieważ w tych miejscach może tworzyć się twardy filc i sprawiać psu ból. Równie istotne jest przycinanie pazurów. Na rynku dostępne są różne rodzaje gilotynek oraz pilniczków elektrycznych, można więc dobrać to, co odpowiada nam i psu. Sprawdzajmy też stan opuszków, zwłaszcza zimą. Odpowiednie balsamy zabezpieczają i regenerują psie łapki.

Fot. Pixabay

9. Uszy i zęby

Na rynku istnieje wiele preparatów, które pomogą nam zadbać o higienę uszu psa. Są to specjalne płyny do aplikacji do wnętrza małżowiny usznej lub nasączane chusteczki przeznaczone do tego celu. W przypadku ras takich jak na przykład pudel czy maltańczyk musimy też pamiętać o usuwaniu włosów z kanału słuchowego. Zaniedbanie tej czynności może doprowadzić do poważnego stanu zapalnego.

Psie zęby, podobnie jak nasze, wymagają higieny. Stosując odpowiednie preparaty możemy zapobiegać narastaniu kamienia nazębnego lub namnażaniu bakterii. Rynek zoologiczny oferuje nam cały wachlarz takich produktów – od chusteczek do przecierania jamy ustnej, przez suplementy zmniejszające powstawanie płytki nazębnej, płyny dodawane do wody do picia, aż po szczotki i pasty.

10. Nawyk drugą naturą

Najlepsze narzędzia, środki i preparaty, choć niezwykle istotne, nie zastąpią regularności. Pies systematycznie i prawidłowo czesany nie będzie odczuwał nadmiernego, niepotrzebnego dyskomfortu na co dzień i podczas wizyty u groomera. Pielęgnowana sierść daje mu ulgę podczas upałów i dobrze chroni przed chłodem. I co ważne – cieszy oko i napełnia dumą opiekuna.

Tekst: JUSTYNA MICHALSKA właścicielka salonu Groomerskiego Laborioso, hodowca, zawodnik agility

Reklama




Podobne artykuły