Zachowanie

Jak zrozumieć szczekanie?

Szczekanie to psi sposób na wyrażenie stanu emocjonalnego – jest informacją wypuszczaną w świat. Jak zrozumieć ten przekaz? Kiedy się bać, a kiedy wejść w dyskusję? Jak zinterpretować, co autor miał na myśli?

Fot. Angelo CARNIATO

Szczekanie to komunikat. Może być wyrażeniem obawy, strachu, ekscytacji, frustracji, może być zachętą do zabawy lub prowokacją do awantury, może być sposobem na rozładowanie swojej energii, której inny pies jest wyzwalaczem. Może być kombinacją wszystkich wymienionych. Szczekanie to normalna forma komunikacji. Taka natura psa, że szczeka. Jeśli jednak szczekania jest zbyt dużo, nie wolno go lekceważyć ani zakładać, że „ten typ tak ma”.

Warto pamiętać, że szczekania nie można oderwać od całej sytuacji, w której występuje. Każdy przypadek rozpatrujemy kompleksowo, biorąc pod uwagę postawę ciała, warczenie, zapach, który pies uwalnia, jego życiowe doświadczenie.

Przygotowałam jednak ogólną klasyfikację, która może nieco pomóc w ocenie psich zamiarów. Wymienione rodzaje szczekania mogą też występować razem ze sobą oraz po sobie.

1. Ostrzeżenie – wynika z czujności psa. Pies coś zwęszył, coś zauważył, nie wie jeszcze czy jest to zagrożenie, ale już mówi, że wie i widzi. Zazwyczaj są to 3-4 szczeknięcia bez specjalnej ekscytacji. Mój pies szczekał ostrzegawczo, gdy ktoś pukał do drzwi, a ja byłam w kuchni i nie słyszałam pukania. Przychodził, robił trzy krótkie „hau!” – i już wiedziałam, że ktoś czeka za drzwiami (nie mieliśmy dzwonka).

2. Alarm – mam przed oczami wyobrażenie prawdziwego wiejskiego „szczekacza”. Pies biegnie na wprost, krzycząc na całą okolicę. Wiążą się z tym duże emocje.

3. Poczucie zagrożenia osobistego – szczekanie ciągłe, na dość niskich tonach. Biorąc pod uwagę postawę, możemy wnioskować, że sytuacja jest poważna, a pies jest gotowy do ataku.

4. Szczeko-wycie skierowane w niebo – odzywają się w ten sposób psy, które czują się samotne i szukają przyjaciół, kontaktów, wyrażają swój ból egzystencjalny. To ten rodzaj szczekania, który najczęściej drażni sąsiadów i sprawia, że na szyjach takich biedaków pojawiają się obroże antyszczekowe… Ten rodzaj komunikacji może stać się okropnym nawykiem.

5. Szczeknięcie przyjazne – krótkie szczekanie na wysokich tonach. Najczęściej pojawia się wtedy, gdy pies cieszy się, że spotkał przyjaciół, że domownicy wrócili do domu. Łączy się z pozytywnymi emocjami i radością.

6. Irytacja – ma postać pojedynczego, mrukliwego i dosadnego szczeknięcia. Wyobraźcie sobie kogoś, kto tłumaczy i tłumaczy coś ludziom, a oni wciąż nic nie rozumieją. W końcu rzuca jedno siarczyste przekleństwo, jako wyraz swojej niemocy. Co ciekawe, to często działa, dając efekt zaskoczenia.

7. Histeryczne długie – dotyczy to wrażliwych psów, które odpowiadają „jazgotaniem” na wszystko, co je otacza. Są zazwyczaj bardziej nastawione na „mówienie” niż na „słuchanie”. Jest to wyraz ich bardzo niestabilnego stanu wewnętrznego, a uciszenie ich graniczy z cudem. Może wynikać też z bólu fizycznego lub być wyrazem frustracji.

8. Histeryczne krótkie – pojedyncze szczeknięcie na wysokich tonach, zazwyczaj gdy pies zostaje czymś zaskoczony.

9. Prowokujące – jasno i wyraźnie: pobaw się ze mną, goń mnie, zrób cokolwiek, rusz się!

10. Głoszenie – głośne ujadanie podczas polowania. Kto kiedykolwiek słyszał, ten wie. Miarowe, głębokie, regularne.

Emocje a komunikacja

Emocja to krótkotrwałe poruszenie uczuciowe, a właściwie afekt, powstały pod wpływem bodźców zewnętrznych. Od doświadczenia psa i jego konstrukcji nerwowej zależy, jak będą silne i jak będą wyrażane. Mówi się, że są rasy ciche i głośne. Ale także pomiędzy osobnikami danej rasy występują ogromne różnice, natomiast kundelki rządzą się własnymi prawami. Dla typowej wiejskiej „szczekawki” szczekanie to sens życia. Dużo zależy od umiejętności opanowania się, wyuczenia, poznanych konsekwencji szczekania czy temperamentu.

Fot. Kent Tupas

Zazwyczaj młode psy są bardziej ekspresyjne, co związane jest z ich żywiołowością, wesołością i reaktywnością, natomiast niepokoić powinno nas, gdy starzejący się pies, który nigdy nie wokalizował nadmiernie w młodości, nagle zaczyna szczekać. Może się tak dziać na skutek zaburzeń funkcji poznawczych, dezorientacji, strachu czy bólu fizycznego. Bardzo często szczekanie jest wyrazem kumulacji energii. I nawet jeśli próbujemy psu zaproponować jakąś aktywność, to pobudzenie powoduje przede wszystkim szczekanie. Niestety jest to już nawyk, a pies nie zna innych form rozładowania energii.

Zmiana nawyku wymaga długotrwałej pracy. Nie skupiajmy się na tym, że pies szczeka. Rozważmy przyczynę tego szczekania – czy ma związek z samotnością, frustracją, przeżywaną emocją czy właśnie nawykiem.

W zależności od przypadku, musimy dokonać zmian środowiskowych ułatwiających psu wygaszenie szczekania, a także znaleźć takie pozytywne wzmocnienia, które pomogą utrwalić zachowanie ciszy.

Licencja na szczekanie

Czy możemy w takim razie „pozwolić” na szczekanie? A dlaczego nie? Psy od zawsze służyły człowiekowi informując o niebezpieczeństwie, pilnując posesji, ostrzegając przed intruzami, a do tego komunikowały się z innymi psami i wyrażały swoje stany emocjonalne. Stróżowanie to naturalny instynkt, wykorzystywany przez człowieka od tysięcy lat – pamiętajmy jednak, że kiedyś intruzi wyglądali inaczej i występowali w mniejszym natężeniu. Aktualnie umieszczenie owczarka niemieckiego na małej posesji obok chodnika, przy ulicy, gdzie codziennie przechodzą setki ludzi i przejeżdżają dziesiątki samochodów, a pies „czuje się w obowiązku” każdy z tych obiektów sowicie obszczekać, nie ma nic wspólnego z jego naturalnymi potrzebami i instynktami. To prosta droga do tego, aby pies zwariował albo „spalił się” psychicznie.

Żadne zwierzę nie jest przygotowane, by tysiące razy dziennie pobudzać swój układ nerwowy i pozostawać w długotrwałym napięciu psychicznym (bo tym właśnie jest czujność psa stróżującego).

Stereotyp małego szczekacza

Małe pieski są często bardzo „elektryczne” i mają ogromny temperament. Szczekanie może stać się dla nich sposobem na zabicie nudy, znalezienie sobie jakiejś funkcji w domu, ucieczki od nadmiaru atencji swoich właścicieli lub wręcz przeciwnie, sposobem na zwrócenie na siebie uwagi. Małe, szczekające pieski na spacerach to zazwyczaj odczuwają strach, który poprzez przyjęcie pozy agresora chcą zamaskować, wysyłając innym psom fałszywy komunikat. Niestety dla wielu z nich szczekanie zamienia się w silny nawyk i ewoluuje nawet do poziomu ataków zębami, bez względu na sytuację.

Prowadziłam kiedyś konsultację behawioralną u bardzo tolerancyjnych opiekunów. Ich pies nie szczekał, on tak naprawdę się darł! Niezależnie czy przejechał samochód za oknem, czy przeleciał ptaszek w ogródku, czy zadzwonił telefon… szczekanie nie cichło niemal nigdy. A wraz z tym psem, szczekały też inne – ten dom ciągle krzyczał. Opiekunowie uznali, że to normalne – przecież psy szczekają! Ja jednak widziałam jednego, bardzo nerwowego, sfrustrowanego psa i resztę niesłychanie zmęczoną i udręczoną ciągłym hałasem i pobudzaniem. Psy są bardzo empatycznymi zwierzętami i błyskawicznie przejmują energię innych psów. W tym przypadku prym wiódł ten najgłośniejszy, bo pozostałe nie były w stanie się przed tym obronić. Zwróć uwagę na to, co mówi Twój pies! Poznaj przyczynę szczekania i powoli pracuj nad zmianą nawyku.

Kiedy szczekanie przeradza się w wycie

Wycie to nieco inny komunikat niż szczekanie. Wydaje się, że to pozostałość po wspólnym przodku psa i wilka. Wycie służy nawoływaniu osobników ze swojej grupy rodzinnej. Tak się często dzieje w przypadku psów, które zostały same w domu i wyją w celu przywołania swoich opiekunów. Wyją też psy wiejskie, podczas nocnych pogaduch z psami z innych gospodarstw. Wycie może występować także po to, aby zaznaczyć swoją obecność na danym terenie, czyli po prostu odstraszyć intruzów. Zdarza się, że wycie uruchamia się, gdy pies słyszy konkretne dźwięki np. dźwięk syren. Nieprzypadkowe może być też stwierdzenie, że ktoś wyje z rozpaczy albo z bólu.

Zawsze musimy brać pod uwagę kontekst wydawanych dźwięków. Miejsce, nasilenie, sytuacja – wszystko ma znaczenie. Psy północne wyjące w windzie, gdy wychodzą na spacer, to rodzaj normy, ale pies zostający sam w domu, wyjący jakby go rozdzierano, to powód do niepokoju.

Szczekanie i piszczenie

Takie dźwięki zazwyczaj są wołaniem o pomoc, wyrazem ogromnej frustracji i bezradności w obliczu zagrożenia. Niektóre psy takiej pomocy oczekują w zwyczajnych sytuacjach życiowych, np. w momencie, gdy inny pies krzywo na nie spojrzał. Świadczy to o ogromnej wrażliwości osobnika i brakach socjalizacyjnych. Piszczenie może towarzyszyć bólowi. Dla nas ludzi to bardzo klarowny komunikat, na który reagujemy pomocą.

Często jednak psy nadużywają tego dźwięku bo… są sprytne. Działa to bowiem ludzi jak nic innego. Szczekanie może człowieka zirytować, za warczenie pies może dostać karę, a piszczący zwierzak wzbudza litość. Jeśli pisk nie jest objawem bólowym, wyrazem strachu, odczuwania stresu, frustracji, to możemy mieć do czynienia z lekką manipulacją.

Fot. Sharon McCutcheon

Warczenie – czego tak się boimy?

Ten sygnał zazwyczaj odbieramy jako poprzedzający atak zębami. Niestety ludzie często błędnie zakładają, że NIE pozwalając psu na warczenie, wyrwą łeb przysłowiowej hydrze. Nawet jeśli „zabronimy” psu warczeć, nie oznacza to, że rozwiązaliśmy jego problem. Wręcz przeciwnie! Następnym razem pies pominie ten etap ostrzegania (bardzo lojalnego!) i od razu przejdzie do ataku. Przede wszystkim należy poznać przyczynę warczenia (należącego do sygnałów komunikacyjnych agresywnych i mającego na celu ostrzeżenie czy ujawnienie swojego stanu psychicznego), które wyraża potrzebę zdystansowania się lub nawet przerwania zachowania innego osobnika. Pies w ten sposób wyraża swoje niezadowolenie, strach, frustrację, broniąc swojego zasobu albo siebie.

Nie możemy tkwić w przekonaniu, że pies nie ma prawa na nas warknąć. Zamiast tego spróbujmy zrozumieć genezę tego zachowania i przepracować relację, zmodyfikować środowisko lub zbadać zdrowie.

Wszystko, co „mówi” pies, coś oznacza

Pies, wydając dźwięki, komunikuje się ze światem, wysyła wiadomość. Komunikacja z innymi osobnikami może mieć czasem znamiona przesadnej i wtedy należy się zastanowić dlaczego ta jest. Być może doświadczenie psa w podobnych sytuacjach spowodowało, że za każdym kolejnym razem usiłuje „dobitniej” komunikować, o co mu chodzi. A może jego stan psychiczny (emocje, nastrój, poziom energii) sprawia, że wokalizacja stanowi kanał spustowy dla energii, którą skumulował. Kontrola psiej komunikacji i jej zrozumienie jest kluczowe we wspólnym życiu. Wszystko, co „mówi” pies, coś oznacza – on nie rzuca słów na wiatr!

Reklama




Zoopsycholog Agnieszka Penkala
zoopsycholog, trener psów, ewaluator psów agresywnych. Właściciel i trener w szkole SmartDogs. W pracy zajmuję się przede wszystkim terapią behawioralną dla psów trudnych( agresywnych, lękliwych, nadaktywnych) oraz przygotowaniem psów do wystaw. Przez ponad 5 lat moje psy pojawiały się na scenie Teatru Narodowego( najpierw rhodesiany a potem springer spaniele) w sztuce Królowa Margot. Przez 10 lat byłam zawodnikiem ujeżdżenia z sukcesami i trenerem jeździectwa.

Podobne artykuły